CODZIENNOŚĆ

NOWY JORK PODCZAS PANDEMII KORONAWIRUSA

Dziś opowiem Ci jak wygląda Nowy Jork podczas pandemii koronawirusa.

Przyleciałam do Nowego Jorku drugiego lutego. Miałam opcję kilku ważnych prac, castingi do pokazów mody i plany dotyczące zagranicznych kontraktów. Śledziłam doniesienia z Chin, a potem z Europy i z dnia na dzień coraz bardziej zdawałam sobie sprawę z tego, że pandemia zbliża się również do Nowego Jorku.

Na początku słuchałam wiadomości niemal 24h na dobę i bardzo przejmowałam się statystykami zachorowań. Martwiłam się tym bardziej, że w Nowym Jorku jest najwiecej chorych osób oraz nosicieli wirusa. Zgodnie z zaleceniami zamknęłam się w domu i nie wychodziłam z niego przez 45 dni. W tym czasie tylko 5 razy zrobiłam zakupy w pobliskim sklepie. Od pewnego czasu pozwalam sobie na wyjście z domu, z zachowaniem wszelkich środków ostrożności.

Zobacz jak wygląda Nowy Jork podczas pandemii!

Nowy Jork podczas pandemii

Zabieram Cię dziś do najbardziej popularnych miejsc w Nowym Jorku, które przez wirusa prawie przestały żyć.

Już od tygodnia możemy wychodzić na zewnątrz, ale trzeba zachować odpowiednią odległość od innych – ok. 2 metrów od drugiej osoby.

Nowy Jork podczas pandemii

Time Square 

Jedno z moich ulubionych miejsc – Time Square. Bardzo lubię tu przychodzić ponieważ zawsze jest tutaj tak mnóstwo ludzi! To właśnie w tym miejscu czuję, ze Nowy Jork tętni życiem. To miejsce dawało mi zawsze dużo energii! Teraz kiedy jest totalnie puste, uświadamiam sobie, że to nie jest prawdziwy Nowy Jork. Kiedy byłam tam kilka dni temu czułam smutek i nie miałam najmniejszej ochoty być tam dłużej. Jedyne co wywołuje u mnie radość to kwiatki, które są w doniczkach. 

Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii

Normalnie na tej uliczce jest bardzo dużo taksówek! Zawsze był korek, samochody ciągle trąbiły! Zwykle trudno było tędy przejśc. W tej chwil jedyne co widzę to pustka… 

Wszystkie sklepy są zamknięte z powodu Covid – 19. Niektóre sklepy nawet nie zmieniły kartki, że sklep będzie zamknięty dłużej niż przypuszczano… 

Zakupy podczas pandemii

Nigdy nie zapomnę pierwszego tygodnia, kiedy ogłosili, że w Nowy Jorku jest dużo chorych osób i że wirus cały czas krąży. Atmosfera była bardzo napięta! Wszyscy bardzo mocno panikowali. Ludzie wychodzili ze sklepów z torbami, które się rwały pod ciężarem zakupów. Nikt nie wiedział co się stanie, co nas czeka… Wszyscy chcieli być gotowi „na czarną godzinę”. Kolejki w sklepie nie miały końca! Pamietam dzień kiedy poszłam na zakupy do Whole Foods Market na 14 ulicy. Kolejka była tak ogromna, że stałam w niej niemal godzinę! Zobacz jak wyglądały pułki w sklepach na samym początku… 

 To jest zdjęcie z działu z makaronami… i pomyśl sobie jak przerażające było widzieć tak kolejne i kolejne działy… Byłam tak tym wszystkim przejęta, że marzyłam tylko o tym, aby zrobić zakupy i jak najszybciej wrócić do domu.

Kolejki były naprawdę ogromne. Później zaczęto prowadzać ograniczenia. W dużych sklepach nie mogło być więcej osób niż 50. Reszta musiała czekać na dworze na swoją kolej. 

Po wejściu do sklepu musiałeś odkazić ręce płynem antybakteryjnym, nie było wyjątku, nawet jeżeli miałeś gumowe rękawiczki. 

 W sklepach było też bardzo ciężko znaleźć papier toaletowy… 

A już żeby znaleźć żel antybakteryjny, wodę utlenioną, spirytus salicylowy, chusteczki antybakteryjne czy ściereczki wilgotne do czyszczenia blatów to dopiero było zadanie! 

W sklepach pojawiły się też linie których nie mogłeś przekroczyć czekając w kolejce żeby zapłacić. Zawsze musiałeś zachować odpowiedni dystans od drugiej osoby. 

Ulice były totalnie puste, a jeżeli ktoś się pojawił to każdy omijał się szerokim łukiem, z myślą, że może mieć wirusa. Wyglądało to przerażająco. 

O to widok z mojego okna. Praktycznie brak żywej duszy. Muszę jeszcze dodać, że każdego ranka podczas kwarantanny miałam wrażenie, że nie jestem w Nowym Jorku! Było tak cicho!

Stacja Grand Central

Jednego dnia wybrałam się na spacer. Mijając Grand Central postanowiłam zajrzeć do środka, żeby zobaczyć jak wygląda. 

Zanim jednak tam dotarłam, obeszłam kilka uliczek, które były dosłownie puste… 

Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii

Gdy weszłam do środka spotkała mnie jedna wielka cisza. Nie było nikogo… oprócz dwóch osób. 

Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii

Ta cisza była przerażająca, miejsce, które zawsze jest tak głośne przez komunikaty, pociągi, ludzi było totalnie bez życia. 

Kasy biletowe były zamknięte z informacją, która nie została odnowiona, że stacja będzie zamknięta dłużej. 

Jedynie metro cały czas działa ale jest zdecydowanie mniej pociągów jak i podróżnych. Również po raz pierwszy w historii metro zostało zamknięte na 5 godzin w nocy w celu dezynfekcji. 

Nowy Jork podczas pandemii

Soho

Soho jest idealnym przykładam, żeby pokazać Ci jak sklepy zostały pozamykane. Wiele popularnych firm jak Louis Vuitton, Ralph Lauren, Coach zamknęło swoje sklepy i bardzo mocno je zabezpieczyli na wypadek  ewentualnych włamań. Tylko supermarkety i apteki są otwarte.

Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii

Soho jest w samym centrum Nowego Jorku i to właśnie tutaj jest zawsze najwiecej ludzi. To strasznie dziwne uczucie bo zawsze był tu tłum ludzi, przez, który trzeba się było przedzierać, a teraz jak widzisz nie ma nikogo…  Jest mi przykro kiedy widzę tak puste miasto – uliczki w Nowym Jorku dosłownie umarły.

Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii

West Village

Uliczki West Village nie różnią się niczym innym od Soho. Powiedziałabym nawet, że tutaj panuje jeszcze większy spokój i cisza niż w innych miejscach w Nowym Jorku. Większość rodzin pozostaje w domach. Wszystkie place zabaw zostały kompletne zamknięte, niektóre parki też. Bardzo popularne miejsce – High Line również zostało zamknięte.

Wszyscy są bardzo dotknięci obecną sytuacją i widać, że każdy dba o swoje bezpieczeństwo. 

 Niektórzy może nawet troche za bardzo! 😉 

Central Park

Droga z samego centrum do Central Parku trwa zaledwie kilka minut. Nie ma żadnych korków, bo ulice są puste. 

W drodze do parku widziałam jak wszystko jest pozamykane. 

Restauracje, sklepy, kina, teatry…. W restauracjach nie można jeść – jest jedynie możliwość zamówienia jedzenia na wynos np. na Uber Eats. Również wszystkie prace drogowe w większości miejsc zostały wstrzymane.

Muszę przyznać, że mieszkańcy Nowego Jorku stosują się do nowych wymagań. Każdy zachowuje odpowiednią odległość i ma ubrana maseczkę.

Jeżeli chcesz przeczytać więcej jak spędziłam dzień w Central Parku kliknij tutaj.

Trudny Czas

Nowy Jork podczas pandemii

Wszyscy przeżywamy w tej chwili bardzo trudny czas. Każdy z nas przeżywa go w inny sposób. Ja bardzo tęsknię za głosem Nowego Jorku – taxi, prace drogowe, odgłosy ludzi. Kiedyś denerwowały mnie te odgłosy… dziś za nimi tęsknie. Pewnie dlatego, że chce poczuć, ze wszystko wraca pomału do normy. 

Nie ma idealnego przykładu, który pokazałby nam jak zachować spokój i nie panikować, ponieważ wszyscy różnimy się od siebie. Jedyne co w tej chwili możemy zrobić to być pozytywnie nastawieni, wierzyć, że niedługo wszystko wróci do normy. To nie może trwać wiecznie.  

Jestem bardzo wdzięczna wszystkim lekarzom, którzy ryzykują własnym życiem żeby nas ocalić.  Wielkie brawa dla nich za wszystko co zrobili i robią dla nas do tej pory. 

Nowy Jork podczas pandemii
Nowy Jork podczas pandemii

Leave a Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *